wtorek, 10 lutego 2015

II odcień - Krwisto czerwony Część I

II odcień krwisto czerwony!!! Część I

Zdrada!!! To słowo każdą kobietę przyprawia o palpitację serca, a wrząca w żyłach krew dostarcza niesamowitej adrenaliny, która sprawia, że jest się w stanie rozerwać na strzępy największy kawał mięcha!

W tym przypadku, chcę poruszyć temat zazdrości, jeśli chodzi o naszych chłopaków, narzeczonych czy mężów.

Jest oczywiście zdrowa zazdrość i osobiście uważam, że miło jest wiedzieć, że tej drugiej osobie wciąż na tobie zależy. Wiem, że faceci są wstanie bardziej zaufać,  niż kobiety. Sama bardzo często słyszę, zadając pytanie: "Kochanie czy jesteś o mnie choć trochę zazdrosny?" i UWAGA, słynna odpowiedź: "Kochanie, Ufam Ci!!!" What??? , tylko tyle?? i uwaga dalsza część: JA - Czyli mogę wyjść z kumplami z pracy na piwko gdzieś do PUBu?? On - oczywiście, tylko weź klucze.

A odwróćmy rolę: On - "Kochanie czy mogę wyjść dzisiaj z koleżankami z pracy na piwo?? Ja: jeśli musisz, myślałam, że porobimy coś razem (oczywiście krew w żyłach osiągnęła już 100 stopni Celsjusza, ale jakoś staram się wytrzymać aby nie wykrzyknąć "CHYBA KPISZ" i nie zatrzasną drzwi na wszystkie możliwe zamki, tak aby nigdzie nie wyszedł) ??, On - "Oj kochanie, wszyscy z pracy idą, chyba nie jesteś zazdrosna?? Nie ufasz mi?? - Nie wiem jak wy ale ja sama sobie nie ufam, a co dopiero mówić o zaufaniu komuś - Ja - "Kochanie ufam Ci, ale nie ufam innym kobietą na świecie!!!

Zdanie kluczowe, jestem kobietą i dobrze wiem, jak myśli kobieta i do jakich rzeczy może się posunąć jeśli tylko czegoś chce - zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Oczywiście wiem, że też trochę przesadzam, ale lepiej dmuchać na zimne :)

Wiem również, że niektóre z Was mają bardziej zaborczych partnerów, którzy zazdrośni są na każdym kroku. Czytają wiadomości, kontrolują, a po jednym wypadzie ze znajomymi od razu wypytują o szczegóły, itp. A jeśli tylko damy minimalne powody do zazdrości - to już nie odpuszczą tematu!!! i będą go wałkować i wałkować.

Z jednej strony nie wiem co gorsze: obojętność czy zaborczość.

Co Wy o tym myślicie?? Wy ufacie swoim partnerom?? A może same macie dość zazdrości swoich chłopaków czy mężów??

To tylko pierwsza, bardziej lajtowa część tego KOLORU, potraktujcie to jako wprowadzenie na większe pole do opisu!!! Niestety druga część, poruszy tematy niezdrowej zazdrości, która prowadzi tylko do destrukcji, a może się mylę...

Dziękuję za przeczytanie, cdn.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz