Nie wiem jak Wy, ale ja przez całe swoje życie walczę, dosłownie walczę o swój wygląd. Nigdy nie należałam do szczupłych, a wręcz przeciwnie. Zawsze denerwowały mnie moje znajome, które mogły jeść co tylko chciały, a i tak wyglądały jak sexbomby ( wprawdzie nie grzeszyły mądrością, ale nie o to tu chodzi :). Gdybym za każde zdanie "od jutra się biorę za siebie!!!!" Dostawała 1 zł, to stać by mnie było już na operacje plastyczne i odsysanie tłuszczu - byłby wreszcie święty spokój. Oczywiście, to nie jest tak, że nic nie robiłam i tylko gadałam. Przerabiałam już wszystko: bieganie, areobiki, siłownie, crossgym'y czy jakoś tak no i oczywiście skalpel Ewy Chodakowskiej. I tu pojawia się ZAZDROŚĆ, jak tym wszystkim dziewczyną z metamorfoz się udaje!!! Wiem co powiecie, że to wszystko ściema i naciągane fotki.Chciałabym, żeby tak było. Jednak czy nie krzywdzimy w ten sposób tych wszystkich dzielnych dziewczyn, co w dzień w dzień słuchały " pamiętaj, twoje ciało może więcej niż podpowiada ci umysł". One właśnie codziennie stawały przed tv i wykonywały wygibasy na podłodze, czując się jak wariatki w przyciasnych leginsach. Ja byłam jedną z nich, jednak szybko się poddawałam, brak było motywacji czy też za szybko chciałam widzieć efekty. I co mi pozostało? Przeglądam dalej metamorfozy i widzę jak z brzydkich kaczątek powstają piękne łabędzie. Zazdroszczę tym wszystkim zgrabnym laską, nie tylko ich płaskich brzuchów i jędrnych pośladków, ale przede wszystkim samozaparcia w wykonywanych ćwiczeniach, jak i tego, że mogą się ograniczyć w jedzeniu. Ja tego nie umiem zmienić, a czekolada jest moją najlepszą przyjaciółką. Chociaż co to za przyjaciółka co słucha i pociesza dając chwilę przyjemności i zapomnienia, aby za chwilę zdradzić i dostarczyć koleje gramy tłuszczu po bokach!!! Wredna sucza!!! Podsumowując zazdroszczę tych pięknie wypracowanych ciał, które kuszą facetów, a inne kobiety przyprawiają o kompleksy!!! Czy tylko ja mam takie odczucia??? Kto jeszcze, tak jak ja zazdrości innym jego ciała??? Jaki macie pomysł co z tym zrobić???hmmm dodawać im potajemnie tuczących składników, czy też zacząć ich naśladować??
wtorek, 10 lutego 2015
I odcień zazdrości
Kolor czerwony - zazdrość "cielesna"
Nie wiem jak Wy, ale ja przez całe swoje życie walczę, dosłownie walczę o swój wygląd. Nigdy nie należałam do szczupłych, a wręcz przeciwnie. Zawsze denerwowały mnie moje znajome, które mogły jeść co tylko chciały, a i tak wyglądały jak sexbomby ( wprawdzie nie grzeszyły mądrością, ale nie o to tu chodzi :). Gdybym za każde zdanie "od jutra się biorę za siebie!!!!" Dostawała 1 zł, to stać by mnie było już na operacje plastyczne i odsysanie tłuszczu - byłby wreszcie święty spokój. Oczywiście, to nie jest tak, że nic nie robiłam i tylko gadałam. Przerabiałam już wszystko: bieganie, areobiki, siłownie, crossgym'y czy jakoś tak no i oczywiście skalpel Ewy Chodakowskiej. I tu pojawia się ZAZDROŚĆ, jak tym wszystkim dziewczyną z metamorfoz się udaje!!! Wiem co powiecie, że to wszystko ściema i naciągane fotki.Chciałabym, żeby tak było. Jednak czy nie krzywdzimy w ten sposób tych wszystkich dzielnych dziewczyn, co w dzień w dzień słuchały " pamiętaj, twoje ciało może więcej niż podpowiada ci umysł". One właśnie codziennie stawały przed tv i wykonywały wygibasy na podłodze, czując się jak wariatki w przyciasnych leginsach. Ja byłam jedną z nich, jednak szybko się poddawałam, brak było motywacji czy też za szybko chciałam widzieć efekty. I co mi pozostało? Przeglądam dalej metamorfozy i widzę jak z brzydkich kaczątek powstają piękne łabędzie. Zazdroszczę tym wszystkim zgrabnym laską, nie tylko ich płaskich brzuchów i jędrnych pośladków, ale przede wszystkim samozaparcia w wykonywanych ćwiczeniach, jak i tego, że mogą się ograniczyć w jedzeniu. Ja tego nie umiem zmienić, a czekolada jest moją najlepszą przyjaciółką. Chociaż co to za przyjaciółka co słucha i pociesza dając chwilę przyjemności i zapomnienia, aby za chwilę zdradzić i dostarczyć koleje gramy tłuszczu po bokach!!! Wredna sucza!!! Podsumowując zazdroszczę tych pięknie wypracowanych ciał, które kuszą facetów, a inne kobiety przyprawiają o kompleksy!!! Czy tylko ja mam takie odczucia??? Kto jeszcze, tak jak ja zazdrości innym jego ciała??? Jaki macie pomysł co z tym zrobić???hmmm dodawać im potajemnie tuczących składników, czy też zacząć ich naśladować??
Nie wiem jak Wy, ale ja przez całe swoje życie walczę, dosłownie walczę o swój wygląd. Nigdy nie należałam do szczupłych, a wręcz przeciwnie. Zawsze denerwowały mnie moje znajome, które mogły jeść co tylko chciały, a i tak wyglądały jak sexbomby ( wprawdzie nie grzeszyły mądrością, ale nie o to tu chodzi :). Gdybym za każde zdanie "od jutra się biorę za siebie!!!!" Dostawała 1 zł, to stać by mnie było już na operacje plastyczne i odsysanie tłuszczu - byłby wreszcie święty spokój. Oczywiście, to nie jest tak, że nic nie robiłam i tylko gadałam. Przerabiałam już wszystko: bieganie, areobiki, siłownie, crossgym'y czy jakoś tak no i oczywiście skalpel Ewy Chodakowskiej. I tu pojawia się ZAZDROŚĆ, jak tym wszystkim dziewczyną z metamorfoz się udaje!!! Wiem co powiecie, że to wszystko ściema i naciągane fotki.Chciałabym, żeby tak było. Jednak czy nie krzywdzimy w ten sposób tych wszystkich dzielnych dziewczyn, co w dzień w dzień słuchały " pamiętaj, twoje ciało może więcej niż podpowiada ci umysł". One właśnie codziennie stawały przed tv i wykonywały wygibasy na podłodze, czując się jak wariatki w przyciasnych leginsach. Ja byłam jedną z nich, jednak szybko się poddawałam, brak było motywacji czy też za szybko chciałam widzieć efekty. I co mi pozostało? Przeglądam dalej metamorfozy i widzę jak z brzydkich kaczątek powstają piękne łabędzie. Zazdroszczę tym wszystkim zgrabnym laską, nie tylko ich płaskich brzuchów i jędrnych pośladków, ale przede wszystkim samozaparcia w wykonywanych ćwiczeniach, jak i tego, że mogą się ograniczyć w jedzeniu. Ja tego nie umiem zmienić, a czekolada jest moją najlepszą przyjaciółką. Chociaż co to za przyjaciółka co słucha i pociesza dając chwilę przyjemności i zapomnienia, aby za chwilę zdradzić i dostarczyć koleje gramy tłuszczu po bokach!!! Wredna sucza!!! Podsumowując zazdroszczę tych pięknie wypracowanych ciał, które kuszą facetów, a inne kobiety przyprawiają o kompleksy!!! Czy tylko ja mam takie odczucia??? Kto jeszcze, tak jak ja zazdrości innym jego ciała??? Jaki macie pomysł co z tym zrobić???hmmm dodawać im potajemnie tuczących składników, czy też zacząć ich naśladować??
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz